Najlepsza aplikacja do nauki francuskiego: szczere porównanie

Dziesięć narzędzi sprawdzonych pod kątem darmowych planów, gramatyki, mówienia i tego, co francuskie zestawienia zawsze pomijają: czy trenują twoje ucho.

By glot.space·

Jaka jest najlepsza aplikacja do nauki francuskiego?

Najlepsza aplikacja do nauki francuskiego zależy od twojego celu. Duolingo jest najlepszą darmową aplikacją i najłatwiejszym nawykiem do utrzymania, a kurs prowadzi po polsku. Babbel tłumaczy gramatykę, Kwiziq ją diagnozuje, a Pimsleur ćwiczy twoje usta. Na to, co naprawdę zatrzymuje uczących się francuskiego, czyli rozumienie żywej mowy, wybierz Dreaming French.

Dlaczego nie ma jednej najlepszej aplikacji do nauki francuskiego

Każda aplikacja do francuskiego robi dobrze jedną albo dwie z trzech rzeczy, a resztę po cichu odpuszcza. Te trzy rzeczy to struktura (ścieżka, która mówi ci, czego uczyć się dalej), input (godziny francuskiego, który faktycznie rozumiesz) i output (mówienie do kogoś, kto ci odpowiada).

Duolingo jest świetne w strukturze i budowaniu nawyku, a prawie nie daje ci nieskryptowanego słuchania. Kwiziq znajdzie dokładnie te reguły gramatyczne, których ci brakuje, i nigdy nie nauczy cię ani jednego słowa slangu. Anki utrzymuje słownictwo przy życiu latami i nie uczy cię niczego nowego. To nie jest wada żadnej z nich. Tak po prostu wychodzi, kiedy pokroisz język na kawałki na tyle małe, żeby zmieściły się w telefonie.

Francuski dokłada do tego czwarty problem i to dlatego poświęcamy mu tu cały osobny rozdział. Możesz czytać po francusku bez trudu i nadal nie rozumieć ani słowa z tego, co słyszysz w normalnym tempie. Oceniaj każde narzędzie właśnie po tym, a nie po tym, iloma lekcjami się chwali.

Sensowne pytanie nie brzmi więc, która aplikacja wygrywa, tylko które dwie albo trzy pokryją wszystkie zadania najmniejszym kosztem i wysiłkiem. Ceny i plany opisane niżej sprawdziliśmy w lipcu 2026 roku i zmieniają się często, więc traktuj je jako kształt oferty, a nie jako wycenę.

Trzy z dziesięciu pozycji nie są aplikacjami w ścisłym sensie. Coffee Break French i InnerFrench to podcasty, a italki rezerwuje żywych nauczycieli. Cała trójka zasługuje na miejsce, bo naprawia dokładnie te problemy, które zostawiają po sobie prawdziwe aplikacje, a pomijanie ich to powód, dla którego większość zestawień poleca w efekcie cztery wersje tego samego.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której angielskie zestawienia nie wspominają: nie każde z tych narzędzi mówi do ciebie po polsku. Duolingo prowadzi kurs francuskiego po polsku, a Babbel ma polski interfejs, więc gramatykę wytłumaczy ci w twoim języku. Za to Kwiziq i Pimsleur działają wyłącznie po angielsku, a Coffee Break French jest nagrywany po angielsku w Glasgow, więc bez angielskiego ta trójka odpada. Dreaming French i InnerFrench są wyjątkiem w drugą stronę: skoro nie tłumaczą niczego na żaden język, twój polski nie ma tam żadnego znaczenia.

Zaczynasz od zera? Nasze darmowe lekcje otwierają liczby po francusku i dni tygodnia po francusku, a resztę materiału trzyma hub francuskiego.

Aplikacje do nauki francuskiego w jednej tabeli

Jeden wiersz na narzędzie: w czym naprawdę bije resztę, co realnie daje darmowy plan, ile mniej więcej kosztuje i czego nie napiszą ci recenzje afiliacyjne.

AplikacjaW czym naprawdę jest najlepszaCo daje darmowy planIle mniej więcej kosztujeUczciwy haczyk
DuolingoCodzienne zaglądanie do aplikacjiCały kurs, z reklamami i limitem Energy na dłuższych sesjachZa darmo albo abonamentGramatyka przychodzi przez osmozę, a rozmowa z AI siedzi w płatnych planach
BabbelGramatyka wytłumaczona jak przez nauczycielaJedna darmowa lekcjaAbonament, taniej przy rozliczeniu rocznymPłacisz, zanim sprawdzisz, czy poziom ci pasuje
PimsleurWydobycie francuskiego z gardłaJedna darmowa lekcjaAbonament albo lekcje kupowane w pakietachBez czytania, bez notatek gramatycznych, bez wyboru, co powiesz
KwiziqZnalezienie reguł, których ci brakuje10 quizów miesięcznieAbonament, dużo taniej przy rozliczeniu rocznymSama gramatyka, i to przy założeniu, że słownictwo już masz
Dreaming FrenchRozumienie prawdziwego francuskiegoDarmowa biblioteka filmów na YouTubieZa darmo, plus abonament za platformęNie poprawi cię i nie wyjaśni ani jednej reguły
Coffee Break FrenchStruktura za darmoKażdy odcinek podcastu, cztery sezonyZa darmo, płatny kurs do każdego sezonuStałe tempo, zero personalizacji, zero informacji zwrotnej
InnerFrenchMost do tempa rodzimych użytkownikówKażdy odcinek plus transkrypcjeZa darmoPoniżej mniej więcej B1 raczej zniechęca, i nie ma ścieżki dla początkujących
AnkiNiezapominanieZa darmo na komputerze, Androidzie i w przeglądarceZa darmo, płatne na iPhonie i iPadzieBrzydki, toporny i sam z siebie niczego cię nie uczy
LingQCzytanie na bocznych kółkachOgraniczona liczba zapisanych słówDarmowy plan, potem abonamentZłe narzędzie, dopóki jesteś początkujący
italkiPrawdziwe mówienie po francuskuNic poza przeglądaniem nauczycieliZa lekcję, według stawki nauczycielaMusisz ją zarezerwować, a w tym tkwi cała trudność

Aplikacje kursowe: Duolingo, Babbel, Pimsleur i Kwiziq

Duolingo

Dla początkującego, który potrzebuje powodu, żeby jutro znowu otworzyć aplikację, Duolingo wciąż jest właściwą pierwszą odpowiedzią. Jego prawdziwym produktem jest seria dni i nie jest to zarzut. Ścieżka jest dobrze poukładana, darmowa wersja uczy prawdziwego kursu, a nie demo, a francuski należy do najgłębiej rozbudowanych kursów w całej aplikacji. Kurs jest dostępny po polsku, więc nie musisz nadkładać drogi przez angielski.

Darmowa wersja mobilna działa na Energy, które Duolingo opisuje jako baterię zasilającą naukę. Każda lekcja trochę jej zużywa, poprawne odpowiedzi ją odbudowują, a reklama z nagrodą albo klejnoty ją doładowują. Pełne naładowanie zajmuje mniej więcej dobę, więc darmowa sesja ma sufit.

Gramatyka przychodzi przez wnioskowanie, a nie przez wykład, choć Duolingo udostępniło Explain My Answer, swoje narzędzie do informacji zwrotnej w lekcji, za darmo dla wszystkich uczących się 1 stycznia 2026. Video Call, czyli funkcja najbliższa prawdziwej rozmowie, pozostaje w płatnym planie, a francuski jest jednym z języków, które obsługuje. Słabością konkretnie przy francuskim jest audio: czyste, wolne, po jednym zdaniu naraz, czyli dokładna odwrotność tego, jak francuski brzmi w kawiarni.

Babbel

Babbel jest dla dorosłych, których frustrowało milczenie Duolingo w kwestii dlaczego. Lekcje trwają od pięciu do dziesięciu minut, program prowadzi od A1 do C1, a do każdej jednostki dołączone są notatki gramatyczne i kulturowe przygotowane przez metodyków. Brzmią jak cierpliwy nauczyciel, a nie jak dymek z podpowiedzią, rozpoznawanie mowy każe ci mówić od pierwszej lekcji, a w dialogach słychać prawdziwych lektorów, nie syntezator. Babbel ma też polski interfejs, więc te wyjaśnienia dostajesz w swoim języku.

Haczyk siedzi w portfelu. Poza darmową próbką działa tylko abonament, więc płacisz, zanim sprawdzisz, czy poziom ci pasuje. Aktualne ceny sprawdź sam, bo długości planów i rabaty zmieniają się bez przerwy.

Pimsleur

Pimsleur to audio, po pół godziny naraz, sprzedawane w pakietach po 30 lekcji. Jest zbudowany dla dojeżdżających, kierowców i wszystkich, którym francuski umiera w gardle, i robi jedną rzecz, której nie robi żadna aplikacja z ekranem: każe ci wyprodukować francuski na głos z pamięci, pod lekką presją czasu, zanim poda ci odpowiedź.

To czyni go najmocniejszym trenerem twoich ust w całym zestawieniu. Skoro nie masz na ekranie tekstu, o który można się oprzeć, przestajesz też francuski czytać i zaczynasz go słyszeć. Nie dostaniesz wyjaśnień gramatycznych, a mówisz to, czego chce kurs, a nie to, co chcesz ty. Jedno ważne zastrzeżenie: Pimsleur uczy francuskiego po angielsku, więc bez angielskiego odpada.

Kwiziq

Kwiziq jest tu specjalistą od francuskiego i jedynym narzędziem, które traktuje gramatykę jak diagnozę, a nie jak lekcję. Robisz test poziomujący, jego trener AI mapuje, które reguły masz opanowane, a których ci brakuje, i układa plan nauki wokół dziur. To najszybszy sposób, żeby się dowiedzieć, że twoim problemem jest tryb łączący, a nie słownictwo.

Darmowy plan daje 10 quizów miesięcznie i jeden notatnik, czyli tyle, żeby poznać swój poziom, i za mało, żeby go naprawić. Premium odblokowuje nielimitowane quizy oraz zadania z pisania i słuchania i kosztuje znacznie mniej przy rozliczeniu rocznym. Robi wyłącznie gramatykę, więc potrzebuje partnera. Działa tylko po angielsku, co przy narzędziu opartym na wyjaśnieniach ma większe znaczenie niż gdzie indziej.

Narzędzia do słuchania, pamięci i rozmowy

Dreaming French

Jeśli rodzimi użytkownicy brzmią dla ciebie jak jedno długie słowo, to jest lekarstwo. Dreaming French pochodzi od zespołu, który stworzył Dreaming Spanish, i opiera się na zrozumiałym inpucie: nauczyciele mówią wyłącznie po francusku, ale pozostają zrozumiali dzięki rysunkom, gestom i kontekstowi. Strona z opisem metody powołuje się na językoznawcę Stephena Krashena i dzieli filmy na poziomy Superbeginner, Beginner, Intermediate i Advanced, więc możesz usiąść tam, gdzie rozumiesz większość tego, co słyszysz.

Darmowa biblioteka filmów działa na YouTubie z cotygodniowymi premierami, a abonament otwiera pełną platformę. To najlepszy trener słuchania na tej stronie i nie nauczy cię gramatyki, nie poprawi cię ani nie zmusi do mówienia. Wszystko celowo. Dla ciebie ma to jeszcze jedną zaletę: skoro nic tu nie jest tłumaczone na żaden język, kurs działa tak samo dobrze niezależnie od tego, że twoim pierwszym językiem jest polski.

Coffee Break French

Coffee Break French to produkcja Radio Lingua Network z Glasgow i najbardziej niedoceniany darmowy kurs francuskiego z prawdziwą strukturą. Cztery sezony po 40 lekcji prowadzą od absolutnego początkującego do zaawansowanego w odcinkach po mniej więcej 15–20 minut, a całe audio jest darmowe.

Format zestawia nauczyciela z uczniem, więc słyszysz kogoś na swoim poziomie, jak popełnia błędy, które za chwilę popełnisz ty. Płatne kursy Coffee Break Academy dokładają wideo, dodatkowe audio i pełne notatki. Ograniczenia są takie jak każdego podcastu: stałe tempo, zero personalizacji, nikt nie sprawdza twoich prac. I jedno istotne dla ciebie: prowadzenie jest po angielsku, więc bez przyzwoitego angielskiego ten kurs po prostu nie zadziała.

InnerFrench

InnerFrench to Hugo Cotton opowiadający o kulturze, historii i ideach w całości po francusku, powoli i wyraźnie, dla średnio zaawansowanych. Istnieje blisko 200 odcinków, a zarówno audio, jak i transkrypcje są darmowe. To most między francuskim uczących się a francuskim rodzimych użytkowników i krok, który większość ludzi pomija. Poniżej mniej więcej B1 raczej zniechęca, niż pomaga, i nie ma ścieżki dla początkujących, którą można by do niego dorosnąć. Za to nie potrzebujesz do niego żadnego języka pośredniego: jest francuski i tylko francuski.

Anki

Anki to program do fiszek, który, jego własnymi słowami, pomaga spędzać więcej czasu nad trudnym materiałem, a mniej nad tym, co już umiesz. Pokazuje fiszkę tuż przed momentem, w którym byś ją zapomniał, i jest darmowy na komputerze, Androidzie i w przeglądarce, a płatna aplikacja na iPhone'a i iPada finansuje resztę.

Jest też najmniej przyjazną rzeczą na tej stronie, z interfejsem z poprzedniej dekady, i sam z siebie niczego cię nie uczy: karmisz go słowami, które spotkałeś gdzie indziej, dziesięć minut dziennie. Fiszki robisz sam, więc druga strona może być po polsku. Przy francuskim dorzuć audio do każdej karty. Słowo, którego nie rozpoznajesz ze słuchu, jest nauczone tylko w połowie.

LingQ

LingQ zamienia w lekcję to, co akurat czytasz. Stukasz w nieznane słowo, staje się zapisaną pozycją („LingQ”) i wraca do powtórki, a możesz importować artykuły, filmy i seriale razem z transkrypcjami. Francuski jest dobrze obsługiwany, a sam interfejs jest dostępny po polsku. Darmowe konto ogranicza liczbę słów, które możesz zapisać, a ten sufit da się osiągnąć w jednym posiedzeniu, więc traktuj je jako narzędzie płatne i odpuść, dopóki materiały dla rodzimych użytkowników są dla ciebie za trudne.

italki

italki to giełda, a nie aplikacja w takim sensie jak reszta tej listy. Nauczyciele sami ustalają stawki, a ty rezerwujesz bezpośrednio. Własna strona italki z nauczycielami francuskiego wymienia ponad tysiąc osób i podaje stawki godzinowe mniej więcej między 4 a 60 dolarów, przy czym korepetytorzy społecznościowi (biegli użytkownicy prowadzący konwersacje) są tańsi niż nauczyciele zawodowi (przeszkoleni, z programem i materiałami). Serwis ma polski interfejs, a nauczycieli możesz filtrować po językach, którymi mówią, więc znalezienie kogoś, kto dogada się z tobą po polsku, kiedy utkniesz, jest jak najbardziej realne.

Jedna trzydziestominutowa rozmowa w tygodniu robi to, czego nie zrobi żadna aplikacja z tej listy. Zmusza cię do wydobywania francuskiego w czasie rzeczywistym, przed kimś, kto reaguje. Zarezerwuj ją wcześniej, niż wydaje ci się to wygodne.

Prawdziwą ścianą we francuskim jest słuchanie, a nie słownictwo

Większość zestawień aplikacji do francuskiego ustawia je według liczby lekcji i ceny. Oto czego w nich nie ma, a jest najczęstszym powodem, dla którego ludzie rzucają francuski koło szóstego miesiąca.

Francuski pisany i francuski mówiony zachowują się prawie jak dwa języki. Robią to cztery zjawiska.

Nieme końcówki. Większości końcowych spółgłosek się nie wymawia, a razem z nimi milczy końcówka trzeciej osoby liczby mnogiej -ent. To znaczy, że il parle i ils parlent brzmią identycznie. W regularnym czasowniku na -er cztery z sześciu form czasu teraźniejszego wymawia się dokładnie tak samo. Twoje oczy widzą schludną tabelkę odmiany, twoje uszy słyszą jedno słowo. Polski też potrafi zjeść koniec wyrazu — piszesz chleb, mówisz „chlep”, piszesz się, mówisz „sie” — ale nigdy nie kasuje przy tym informacji gramatycznej. Mówi i mówią zawsze słychać osobno. Francuski usuwa cały wykładnik liczby mnogiej i zostawia cię z kontekstem. To jest ta zmiana zasad gry.

Liaison. Niema końcówka budzi się, kiedy następne słowo zaczyna się od samogłoski, i przelewa się przez granicę wyrazu do następnej sylaby. Les amis mówi się /le.za.mi/, vous avez to /vu.za.ve/, a petit ami to /pə.ti.ta.mi/. Zapisane s zamienia się w dźwięk z. Granice wyrazów, które widzisz na papierze, w nagraniu nie istnieją. I tu polski nie pomoże ci ani trochę: nasz język nigdy nie wskrzesza niemej spółgłoski, żeby przerzucić ją do następnego słowa. To zjawisko trzeba po prostu wysłuchać, bo nie ma go w czym zakotwiczyć.

Elizja. Samogłoski znikają przed innymi samogłoskami. Nikt nie mówi je aime, mówi się j'aime. Polski robi odwrotnie i spokojnie zestawia samogłoski obok siebie, więc to francuskie wzdryganie się przed zbiegiem samogłosek trzeba sobie po prostu przyswoić.

Tempo i redukcja. W mowie potocznej je ne sais pas zapada się w coś w rodzaju „chais pas”, a il y a słychać zwykle jako y a. Podręczniki nie drukują ani jednego, ani drugiego. Akurat to znasz z własnego podwórka: piszesz jabłko, mówisz „japko”, piszesz trzeba, mówisz „czeba”. Mechanizm jest ten sam, tylko francuski stosuje go na skalę, przy której polska redukcja wygląda na ostrożną.

Złóż to wszystko razem i dostajesz klasyczne plateau: czytasz gazetę, a dwie osoby zamawiające kawę brzmią jak jeden ciągły szum. Oceniaj więc każde narzędzie po swoim uchu, a nie po liczbie lekcji.

Jedna dobra wiadomość na osłodę: masz w polskim ą i ę, więc francuskie samogłoski nosowe w on, en i un nie są dla ciebie żadną nowością. Anglojęzyczny uczeń musi się ich uczyć od zera, ty startujesz z gotowym ustawieniem.

AplikacjaCzy trenuje twoje ucho na prawdziwy francuski?
DuolingoLedwo. Czyste, zwolnione audio, po jednym zdaniu
BabbelCzęściowo. Prawdziwe nagrane dialogi, ale wciąż studyjnie czyste
PimsleurUsta tak, ucho częściowo. Samo audio, bez tekstu do podparcia
KwiziqTrochę zadań ze słuchania, ale chodzi tu o reguły
Dreaming FrenchTak. Na tym polega cały projekt
Coffee Break FrenchTak, stopniowo. Wolno na początku, szybciej z każdym sezonem
InnerFrenchTak, kiedy już za nim nadążasz. Wolna mowa rodzima, zero polskiego
AnkiTylko jeśli dorzucisz audio do fiszek, a powinieneś
LingQTak, jeśli używasz audio i transkrypcji razem
italkiTak, i bezlitośnie, bo po drugiej stronie czeka człowiek

Zasada praktyczna: cokolwiek jeszcze wybierzesz, jedno z twoich dwóch czy trzech narzędzi musi być oparte na audio i nie może w nim być żadnego języka pośredniego — ani polskiego, ani angielskiego. Ten jeden wybór decyduje o tym, czy dogadasz się we Francji, i to właśnie jego uczący się odkładają najdłużej.

Najlepsza aplikacja do nauki francuskiego dla każdego celu

Wybieraj według swojego wąskiego gardła, a nie według ocen w recenzjach. Jeśli trafiłeś tu, szukając alternatyw dla Duolingo, to jest miejsce, w którym następuje zamiana.

Najlepsza ogólnie: Duolingo na pierwszy miesiąc, potem para. Nic nie bije go na starcie i nic nie przeprowadzi cię samo przez trzeci miesiąc. Dorzuć narzędzie oparte na audio, gdy tylko seria dni się utrwali.

Najlepsza darmowa aplikacja do nauki francuskiego: Coffee Break French, tuż za nim biblioteka Dreaming French na YouTubie. Cztery darmowe sezony prowadzą od pierwszego bonjour do poziomu zaawansowanego, czego nie robi żadna darmowa ścieżka w aplikacji. Jeden warunek: kurs jest po angielsku. Jeśli twój angielski nie jest na to gotowy, najlepszym darmowym zestawem po polsku zostaje Duolingo na strukturę plus Dreaming French na słuchanie. Darmowy plan Duolingo wygrywa zresztą inną nagrodę: najlepszy darmowy nawyk.

Najlepsza do wymowy: Pimsleur dla twoich ust, bo każe ci budować całe zdania na głos z pamięci, zanim poda ci odpowiedź. Dla ucha: Dreaming French na początku i InnerFrench, kiedy już za nim nadążasz.

Najlepsza do mówienia: italki i nie ma tu konkurencji. Rozmowa z AI pomaga na tremę i nic nie robi z paniką, gdy prawdziwy człowiek czeka, aż dokończysz zdanie.

Najlepsza do gramatyki: Kwiziq, żeby ustalić, których reguł ci brakuje, i Babbel, żeby ktoś cię ich nauczył lekcja po lekcji. Odpowiadają na różne pytania, a Kwiziq jest ostrzejszym narzędziem diagnostycznym. Pamiętaj tylko, że Babbel wyjaśni ci wszystko po polsku, a Kwiziq wyłącznie po angielsku.

Najlepsza do zapamiętywania słówek: Anki, z audio na każdej fiszce. Nic innego nie jest zbudowane wokół krzywej zapominania.

Nie ma więc jednej najlepszej aplikacji do nauki francuskiego, jest tylko najlepsza para na tę dziurę, którą naprawdę masz. Ta sama logika stoi za naszym porównaniem aplikacji do hiszpańskiego, a jeśli wciąż wybierasz język, ranking najłatwiejszych języków pokazuje, ile godzin naprawdę stoi za francuskim.

Zestaw trzech narzędzi i tygodniowy budżet czasu

Jedno narzędzie na strukturę, jedno na input, jedno na mówienie. To cały przepis.

Wersja darmowa: Coffee Break French na strukturę, Dreaming French na YouTubie na input i jedna rozmowa na italki w tygodniu na output. Płacisz tylko za to ostatnie. Jeśli wolisz zestaw, w którym nie ma angielskiego, wstaw w miejsce Coffee Break French polską wersję Duolingo. Jeśli wolisz zapłacić za wygodę: Babbel, Dreaming French, italki. Jeśli twoim słabym punktem jest gramatyka: Kwiziq, InnerFrench, italki. Jeśli startujesz od absolutnego zera i najpierw potrzebujesz rozpędu: Duolingo na nawyk, Coffee Break French na strukturę, a mówienie dorzuć w drugim miesiącu.

Pięć godzin tygodniowo, rozłożone tak:

DzieńCzasCo robisz
Poniedziałek30 minLekcja kursowa plus 10 fiszek z audio
Wtorek45 minFilm ze zrozumiałym inputem na twoim poziomie
Środa30 minLekcja kursowa plus 10 fiszek
Czwartek45 minFilm z inputem, dorzuć 5 nowych słów do talii
Piątek30 minRozmowa z nauczycielem albo shadowing, jeśli jeszcze nie jesteś gotowy
Sobota60 minCoś po francusku, co i tak byś obejrzał
Niedziela60 minOdcinek podcastu albo dzień wolny (weź ten dzień wolny)

Dwie zasady trzymają to w ryzach. Input codziennie, output co tydzień. A kiedy sesja wydaje się trudna, obniż poziom, a nie porzucaj nawyku, bo łatwy francuski w dużej ilości bije trudny francuski w zrywach.

Daj temu osiem tygodni, zanim cokolwiek zmienisz. Większość ludzi przeskakuje między aplikacjami koło trzeciego tygodnia, kiedy postęp wydaje się niewidoczny, czyli mniej więcej wtedy, gdy przestaje być niewidoczny.

Jaka jest więc najlepsza aplikacja do nauki francuskiego? Przez pierwszy miesiąc ta, którą faktycznie otworzysz. Potem te dwie, które pokryją zadania, z którymi pierwsza sobie nie radzi, a przynajmniej jedna z nich musi mówić do ciebie po francusku.

Aplikacje do francuskiego: sześć rzeczy, które mają znaczenie

DuolingoBabbelPimsleurKwiziqDreaming FrenchCoffee Break FrenchInnerFrenchAnkiLingQitalki
Sensowny darmowy planPełny kurs, reklamyJedna lekcjaJedna lekcja10 quizów miesięcznieZa darmo na YouTubieZ limitem
Trenuje ucho na szybki francuskiLedwoCzęściowoTrochę zadańJeśli dorzucisz audio
Ćwiczenie mówieniaAI, głównie płatneRozpoznawanie mowyMówienie na głosŻywi ludzie
Wytłumaczona gramatykaPobieżnieCała jego robotaMimochodemMimochodemJeśli poprosisz
Działa offlinePłatnePłatnePłatnePłatne
Model płatnościZa darmo albo abonamentAbonamentAbonament albo zakupZa darmo plus abonamentZa darmo plus abonamentZa darmo plus płatny kursZa darmoZa darmo, płatne na iOSZa darmo plus abonamentZa lekcję

W skrócie: jak wybrać aplikację do francuskiego

  • Nie ma jednego zwycięzcy

    Aplikacje robią trzy rzeczy: strukturę, input i output. Każdy produkt jest mocny w jednej albo dwóch z nich. Połącz dwie, a pokryjesz to, czego jedna nigdy nie pokryje.

  • Domyślne wybory

    Duolingo na codzienny nawyk, Babbel na wytłumaczoną gramatykę, Kwiziq na jej diagnozę, Pimsleur na mówienie na głos, Dreaming French na słuchanie, Anki na zapamiętywanie, italki na prawdziwą rozmowę.

  • Najlepsza darmowa opcja

    Coffee Break French daje cztery darmowe sezony od początkującego do zaawansowanego, ale prowadzi po angielsku. Dreaming French trzyma darmową bibliotekę na YouTubie, InnerFrench jest darmowy z transkrypcjami, a Anki darmowy wszędzie poza iPhone'em i iPadem.

  • Nie każde narzędzie mówi po polsku

    Duolingo prowadzi francuski po polsku, Babbel i LingQ mają polski interfejs. Kwiziq, Pimsleur i Coffee Break French wymagają angielskiego. Dreaming French i InnerFrench nie tłumaczą niczego, więc działają niezależnie od twojego języka.

  • Prawdziwą ścianą jest słuchanie

    Nieme końcówki, liaison i elizja sprawiają, że możesz dobrze czytać po francusku i nie rozumieć mowy. Cztery z sześciu form czasu teraźniejszego regularnego czasownika na -er brzmią identycznie.

  • Zestaw na start

    Coffee Break French plus Dreaming French plus jedna rozmowa na italki w tygodniu, razem około pięciu godzin. Daj temu osiem tygodni, zanim cokolwiek wymienisz.

Zacznij francuski dzisiaj, za darmo

Pierwsza godzina nie wymaga żadnego abonamentu. Nasze lekcje dla początkujących obejmują liczby, dni tygodnia i słowa, których użyjesz najwcześniej.

Najczęstsze pytania

Czytaj dalej